饹矤 Witam!馃檵
Dzisiejsze opowiadanie jest kr贸tkie, ale nale偶y do moich ulubionych. Mam nadziej臋, 偶e wam r贸wnie偶 si臋 spodoba.
__________________________________________________________________________________
Opowiadanie apokaliptyczne
Dzi艣 jak ka偶dego dnia tych wakacji s艂o艅ce 艣wieci bardzo jasno. Rodzice pracuj膮 do p贸藕na, wi臋c tego dnia tak偶e zajmuje si臋 mn膮 moja ukochana niania.
艁up! 艁up!Pot臋偶ny huk wstrz膮sn膮艂 ca艂ym domem. Niespodziewanie z ekranu telewizora przemawia stary m臋偶czyzna w czarnym garniturze:
-Drodzy mieszka艅cy! Z przykro艣ci膮 informuj臋, 偶e wszystkie wulkany 艣wiata zacz臋艂y wybucha膰, naukowcy obawiaj膮 si臋 najgorszego.
Nie rozumiem co si臋 dzieje, ale ciesz臋 si臋, 偶e na ekran wr贸ci艂a moja ulubiona bajka. Stoj膮c na palcach, jak ka偶da czterolatka ledwo dosi臋gam parapetu okna. S艂ysz臋 jednak jak niania p艂acz臋, a na zewn膮trz ludzie strasznie ha艂asuj膮. Tatu艣 m贸wi, 偶e to nie艂adnie. Ciekawe czy ten pan przyjdzie ich skrzycze膰. O to chyba on! Tam na tej chmurce. Obok niego stoj膮 dwa anio艂ki. Maj膮 pi臋kne skrzyd艂a, Asia z przedszkola mia艂a takie na baliku. Ten po prawej ma pi臋kn膮 z艂ot膮 tr膮b臋. Dlaczego wszystkie drzewa nagle p艂on膮? Dlaczego ta wielka dziura w drodze zacz臋艂a si臋 powi臋ksza膰? O nie! Samoch贸d pani Zosi do niej wpad艂, b臋dzie bardzo z艂a. Wszyscy tak g艂o艣no krzycz膮. Ten anio艂ek po lewej cudownie 艣piewa. Niebo staje si臋 takie szare. A tam spadaj膮 gwiazdy. Je艣li zamkn臋 oczka i mocno zacisn臋 moje malutkie r膮czki, a potem pomy艣l臋 偶yczenie to na pewno si臋 spe艂ni. Chc臋 by膰 anio艂kiem. Dlaczego wszystko si臋 trz臋sie? Szyba w oknie w艂a艣nie p臋ka, nic nie mog臋 zrobi膰. Mamo gdzie jeste艣! Te gwiazdy za oknem s膮 ogromne, p艂on膮 i wszystko niszcz膮. Jest za g艂o艣no.
-Haniu!- to g艂os mamy. Teraz j膮 widz臋, stoi w drzwiach razem z tat膮. Dlaczego p艂acze? Mo偶e chodzi o to , z wybrudzi艂am t膮 r贸偶ow膮 sukienk臋, albo popsu艂am now膮 lalk臋.
-Haniu!- to tata tak krzyczy. Pod艂oga pode mn膮 p臋ka, to ta dziura z drogi.
-Tatusiu, ja nie chc臋 spa艣膰 ju偶 b臋d臋 grzeczna, ju偶 nie chc臋 by膰 anio艂kiem!
To na nic, tam jest tak ciemno. Latanie wcale nie jest takie fajne. Jest tak ciemno.
-Cii! Ju偶 dobrze anio艂ku!- to ten starszy pan. On ma taki mi艂y g艂os. Musz臋 tylko chwyci膰 go za r膮czk臋 i wszystko b臋dzie dobrze.
Brak komentarzy:
Prze艣lij komentarz